AKTUALNOŚCI

ZOBACZ TAKŻE:
|
2012-05-19 13:01:35 Kobayashi: Będziemy w stanie walczyć o punktyKamui Koabashi ma dobre wspomnienia z Monako i liczy na powtórkę w tym roku. Jak twierdzi – Sauber będzie w stanie walczyć o punkty. |
|
2012-05-19 12:57:51 Perez: Chcę pokazać na co mnie stać w Monte CarloSergio Perez po tym jak w ubiegłym roku nie mógł wystąpić w wyścigu o GP Monako liczy, że teraz będzie miał okazję pokazać na co go stać. |
|
2012-05-19 12:51:39 Schumacher: Powinniśmy dość dobrze wypaść w MonakoMichael Schumacher liczy na udany wyścig o GP Monako. Zauważa też pewną ironię związaną z tym torem… |
|
2012-05-19 12:46:58 Rosberg: To może być jeden z najciekawszych wyścigówNico Rosberg przyznał, że nie może już doczekać się swojego domowego grand prix i liczy na wiele emocji i bardzo dobry wynik. |
Wygrani i przegrani GP Korei
Dodane: 2011-10-20 14:17:41
Sezon zbliża się do końca, tytuły przyznane, ale kierowcy i teamy nie spoczywają na laurach. Kto jeszcze walczy a kto już się poddał?
Wygrani:
Sebastian Vettel (Red Bull Racing, P1)
Mistrz świata 2011 przegrał co prawda kwalifikacje, ale pozycję odzyskał niedługo po starcie, by znów dojechać do mety na pierwszym miejscu, panując nad sytuacją i wykręcając najszybsze okrążenie wyścigu. Tym samym Vettel dał sygnał przeciwnikom, że Red Bull ma jeszcze w zanadrzu nieco prędkości, a pokonanie go (jeśli ktokolwiek miał na to wcześniej nadzieję) będzie raczej niemożliwe. To już 10. zwycięstwo Sebastiana w sezonie. Pobicie rekordu Schumachera w ilości wygranych w jednym sezonie (13 w 2004 r.) nie jest już wykonalne, ale zawsze można ten rekord wyrównać – wystarczy tylko wygrać pozostałe 3 grand prix, co przy obecnej formie Vettela i Red Bull Racing jest bardzo prawdopodobne.
Lewis Hamilton (McLaren, P2)
Hamilton odgonił, przynajmniej tymczasowo prześladujące go demony i pokazał, że wciąż potrafi się ścigać, nie będąc dla nikogo zagrożeniem. W sobotę Anglik wywalczył pierwsze w tym sezonie pole position, stając się jednocześnie pierwszym w tym roku kierowcą nie Red Bulla, który startował do wyścigu z pierwszego pola. Brak nawet cienia uśmiechu na twarzy kierowcy po kwalifikacjach znów zrodził jednak pytania o to, co dzieje się z mistrzem świata z 2008 r. W samym wyścigu Lewis stracił dość szybko prowadzenie, ale drugą pozycję obronił już przed atakującym Markiem Webberem (w czym pomogły mu także złe decyzje strategiczne Red Bulla). Nie został też w Korei wezwany do sędziów, co w ostatnim czasie rzadko mu się zdarza. Z Yeongam Hamilton może wyjechać zdecydowanie zadowolony – wygrać się co prawda nie udało, ale to i tak jeden z najlepszych tegorocznych wyścigów w wykonaniu kierowcy McLarena.
Mark Webber (Red Bull Racing, P3)
Mark Webber dokonał czegoś, czego nie zrobił chyba do tej pory przez cały sezon – nie stracił pozycji na starcie, a w czasie wyścigu zyskał jedną lokatę w porównaniu z pozycją startową. Przy zwycięstwie Vettela trzecie miejsce Australijczyka zagwarantowało Red Bullowi tytuł mistrzowski wśród konstruktorów. Teraz Mark, uważany powszechnie za kierowcę numer 2 w austriackim teamie, może liczyć na większe wsparcie ze strony pracodawców: po wykonaniu założonego na rok 2011 planu, Christian Horner chce umożliwić Webberowi odniesienie pierwszego zwycięstwa w tym sezonie i awans na 2. miejsce w klasyfikacji generalnej. O zwycięstwie marzy także sam Webber, w czym pomoc obiecuje mu Sebastian Vettel.
Wcześniej często pojawiały się doniesienia mówiące o tarciach wewnątrz mistrzowskiego teamu i nienajlepszych stosunkach między kierowcami – ci jednak pokazali w Korei oddanie i wdzięczność zespołowi, przejeżdżając okrążenie zjazdowe koło w koło po zakończonym grand prix, by tym drobnym gestem świętować zdobycie wywalczonego wspólnymi siłami tytułu.
Fernando Alonso (Ferrari, P5)
Nie mając już o co walczyć, Ferrari testuje części do przyszłorocznego bolidu. W Korei Alonso otrzymał nowe przednie skrzydło, ale mimo to po raz 4 w 6 ostatnich wyścigach przegrał kwalifikacje z Massą, a w wyścigu nie był w stanie wyprzedzić partnera z zespołu. Po grand prix Hiszpan powiedział co prawda, że nawet bez Massy tuż przed sobą, nie jechałby szybciej, ponieważ miał problemy z oponami, jednak jego czasy po tym, jak Massa zniknął mu sprzed nosa (w pit stopie) sugerują co innego. Sam Alonso określił swoją pogoń za czołówką jako „20 okrążeń kwalifikacyjnych”. Czasu jednak było już za mało i dwukrotny mistrz świata nie mógł nawiązać walki o podium, które być może byłoby w zasięgu możliwości Ferrari, gdyby Massa znalazł się szybciej z tyłu. Niemniej pod koniec wyścigu Alonso jechał świetnym tempem i nawet rozpaczliwy komunikat radiowy: „Poddaję się” nie może tego zmienić – szczególnie, że już po teoretycznym poddaniu się Alonso dalej zmniejszał stratę do Buttona.
Co do samego nowego przedniego skrzydła – Ferrari zażegnało chyba przynajmniej problemy z trapiącą ich w tym roku niezgodnością danych z tunelu aerodynamicznego i tych z toru. Choć skrzydło nie spisało się tak dobrze, jak życzyliby sobie tego Włosi, rozbieżności między tunelem a realiami były niewielkie i znajdowały się w dopuszczanych granicach.
Toro Rosso (Jaime Alguersuari P7, Sébastien Buemi P9)
Najlepszy występ w sezonie teamu z Faenzy, tym bardziej imponujący, jeśli weźmiemy pokonanie przez Jaime Alguersuariego Nico Rosberga w znacznie szybszym Mercedesie. Teraz Toro Rosso traci jedynie 3 punkty do 7. w klasyfikacji generalnej Saubera. Ciągłe spekulacje dotyczące tego, kto i kogo zastąpi w juniorskim teamie Red Bulla sprawiają, że rywalizacja między kierowcami jest być może bardziej zacięta niż w jakimkolwiek innym zespole.
Heikki Kovalainen (Lotus, P14)
Lotus nareszcie zaczyna walczyć pełnoprawnie o pozycję na torze (a nie tylko z HRT i Virgin). Dojechanie do mety tuż za Renault a przed oboma kierowcami Saubera to na pewno duże osiągnięcie dla nowego teamu, które da sporo motywacji na pozostałe wyścigi, a także przyszły sezon.
Przegrani:
Renault (Witalij Pietrow DNF: wypadek, Bruno Senna P13)
Tor miał pasować bolidowi Renault, nie przełożyło się to jednak na dobre wyniki. Pietrow spisał się nieźle w kwalifikacjach, ale w wyścigu był tak bardzo zaaferowany wyprzedzeniem Fernando Alonso, który nie zamierzał łatwo sprzedać skóry, że zupełnie nie zauważył Mercedesa Michaela Schumachera tuż przed swoim nosem. Choć ta dwójka ma historię zderzeń prawie dorównującą potyczkom Massy i Hamiltona, Schumacher przełknął gorycz porażki z godnością i jedynie zdawkowo skomentował zajście. Pietrow do komentarza musiał dorzucić zadośćuczynienie – został ukarany. Senna nie poradził sobie najlepiej już w sobotę. W niedzielę co prawda dojechał do mety, ale niewiele przed Lotusem Heikkiego Kovalainena. Przyznał też, że bolid spisywał się dobrze, ale on nie potrafił go w pełni wykorzystać.
Michael Schumacher (DNF: wypadek)
Schumacher był znów wolniejszy od Rosberga w kwalifikacjach, ale w wyścigu mógł liczyć na dobre miejsce. Mógł, ale napotkał na swojej drodze zagapionego Pietrowa.
NASTĘPNY WYŚCIG
TERMINARZ
| Trening 1 | Pt. 11.05 10:00 | wynik |
| Trening 2 | Pt. 11.05 14:00 | wynik |
| Trening 3 | Sb. 12.05 11:00 | wynik |
| Kwalifikacje | Sb. 12.05 14:00 | wynik |
| Wyścig | Nd. 13.05 14:00 | wynik |
TABELA PUNKTOWA KIEROWCÓW
| Fernando Alonso | Ferrari | 61 |
| Sebastian Vettel | Red Bull Racing | 61 |
| Lewis Hamilton | McLaren | 53 |
| Kimi Raikkonen | Lotus | 49 |
| Mark Webber | Red Bull Racing | 48 |
| Jenson Button | McLaren | 45 |
| Nico Rosberg | Mercedes | 41 |
| Romain Grosjean | Lotus | 35 |
| Pastor Maldonado | Williams | 29 |
| Sergio Perez | Sauber | 22 |
TABELA PUNKTOWA ZESPOŁÓW
| Red Bull Racing | 109 |
| McLaren | 98 |
| Lotus | 84 |
| Ferrari | 63 |
| Mercedes | 43 |
| Williams | 43 |
| Sauber | 41 |
| Force India | 18 |
| Toro Rosso | 6 |
| Marussia | 0 |


