AKTUALNOŚCI

ZOBACZ TAKŻE:
|
2012-05-19 13:01:35 Kobayashi: Będziemy w stanie walczyć o punktyKamui Koabashi ma dobre wspomnienia z Monako i liczy na powtórkę w tym roku. Jak twierdzi – Sauber będzie w stanie walczyć o punkty. |
|
2012-05-19 12:57:51 Perez: Chcę pokazać na co mnie stać w Monte CarloSergio Perez po tym jak w ubiegłym roku nie mógł wystąpić w wyścigu o GP Monako liczy, że teraz będzie miał okazję pokazać na co go stać. |
|
2012-05-19 12:51:39 Schumacher: Powinniśmy dość dobrze wypaść w MonakoMichael Schumacher liczy na udany wyścig o GP Monako. Zauważa też pewną ironię związaną z tym torem… |
|
2012-05-19 12:46:58 Rosberg: To może być jeden z najciekawszych wyścigówNico Rosberg przyznał, że nie może już doczekać się swojego domowego grand prix i liczy na wiele emocji i bardzo dobry wynik. |
Wygrani i przegrani GP Europy
Dodane: 2011-06-27 23:13:54
Kto w Walencji zabłysnął a czyja gwiazda straciła swój blask? Sprawdź nasze typy.
Wygrani:
Sebastian Vettel (P1)
8. GP i 6. zwycięstwo w tym sezonie Sebastiana Vettela. Wyścig mistrza świata wyglądał na łatwy – Niemiec przez właściwie cały czas był na prowadzeniu, kontrolując sytuację. Ponieważ jednak Vettel przyzwyczaił nas do zdobywania w sobotę pole position, a następnie przekuwania go na zwycięstwo, łatwo jest przeoczyć wysiłek i wkład kierowcy w jego wyniki. Wygrana z pierwszego rzędu jest może i komfortowa, ale należy pamiętać, że utrzymanie odpowiedniej przewagi nad rywalami też jest sztuką, a nietrudno o utratę koncentracji, kiedy niewiele się wokół dzieje i z nikim nie trzeba walczyć. Być może mistrz świata nie osiągnął powalającej przewagi nad konkurencją, której strata była przez większość wyścigu na mniej więcej takim samym poziomie, jednak należy zauważyć, że Sebastian przejechał wyścig nie szarżując, utrzymując pozostałych kierowców za sobą w bezpiecznej odległości i umiejętnie zmieniając tempo, przyspieszając, kiedy tylko pojawiało się ryzyko, że ktoś mógłby ewentualnie mu zagrozić. Efekt? Vettel może jechać na urlop do końca lipca, rezygnując ze startów w najbliższych 3 wyścigach, a i tak nikt nie odbierze mu prowadzenia w klasyfikacji generalnej. Nawet najgroźniejsi i najbardziej zacięci rywale, którzy nie zwykli poddawać się bez walki, zaczynają przyznawać, że walka o tytuł wśród kierowców jest już właściwie rozstrzygnięta.
Ferrari (P2 i P5)
Najlepszy wyścig Ferrari w sezonie. Felipe Massa znów zaliczył atomowy start, wyprzedzając nie tylko kolegę z zespołu, ale także Lewisa Hamiltona, a nawet podejmując walkę z Markiem Webberem o 2. pozycję. Później niestety Brazylijczyk dał się przechytrzyć Alonso, oddając mu świetne 3. miejsce. Problemy z nakrętką podczas jednego z pit stopów sprawiły, że Massa nie miał szans na walkę z wolniejszym Hamiltonem o 4. lokatę. Gdyby nie pit stopowa wpadka, Massa zakończyłby pewnie wyścig o pozycję wyżej. Alonso dołożył do kolekcji brakujące trofeum – to z Walencji. Jak sam przyznał, teraz brakuje mu już tylko nagrody z Abu Zabi i (naturalnie) Indii. Hiszpanowi udało się wyprzedzić na torze Marka Webbera, ale stracił tę pozycję w pit stopie. Na szczęście dla niego, team wybrał później już lepszy moment na zjazd po wolniejsze, średnie opony i Alonso znów wskoczył przed Webbera. Problemy ze skrzynią biegów Australijczyka pod koniec wyścigu sprawiły, że 2-krotny mistrz świata nie miał problemów z dowiezieniem do mety 2. miejsca, czym ucieszył nie tylko siebie, ale i zgromadzone na trybunach tysiące fanów, którzy wiwatowali przede wszystkim na jego cześć.
Lewis Hamilton (P4)
Do trzech razy sztuka: po dwóch wyścigach, po których na głowę Hamiltona posypały się gromy, Anglik w końcu zaliczył wyścig, w którym z nikim się nie zderzył. W Hiszpanii szczęście mimo wszystko Hamiltonowi sprzyjało – po nienajlepszym starcie, kiedy stracił 3. pozycję i spadł na miejsce 5., los się do niego uśmiechnął, zsyłając problemy Ferrari podczas pit stopu Massy. Dzięki temu Hamilton był w stanie zająć 4. miejsce – wyższe niż powinien był zająć, gdyby o kolejności na mecie decydowały tylko osiągi bolidów – zarówno oba Red Bulle jak i oba Ferrari były w niedzielę dużo szybsze od bolidów McLarena.
Jaime Alguersuari (P8)
Jaime Alguersuari odpadł w kwalifikacjach już w pierwszej części i do wyścigu startował z 18. pola. Po dobrej jeździe udało mu się jednak 2. wyścig z rzędu zająć miejsce w punktowanej dziesiątce. Wynik tym bardziej zasługujący na uznanie, jeżeli weźmiemy pod uwagę presję ciążącą na obu kierowcach Toro Rosso. Niedawno pojawiły się plotki o tym, że Alguersuari mógłby pożegnać się ze swoim miejscem jeszcze w trakcie tego sezonu. Daniel Ricciardo tylko czeka na szansę regularnych występów w F1.
Adrian Sutil (P9)
Dobry występ na torze jest odpowiednią odpowiedzią na ciemne chmury zbierające się nad głową kierowcy poza torem. Adrian Sutil zdobywa punkty w drugim z trzech ostatnich wyścigów (GP Kanady nie ukończył) i jest teraz najwyraźniej w dobrej dyspozycji. To pozytywne oznaki po chwilach słabości z początku sezonu, kiedy Niemiec przegrywał wewnątrzzespołową rywalizację z debiutującym w F1 Paulem di Restą.
Przegrani:
Mercedes (P7 i P17)
Mercedes znów nie zaliczył udanego weekendu. Nico Rosberg ukończył wyścig na pozycji, z której startował (7.), natomiast Michael Schumacher, po chwilach świetności w GP Kanady znów powrócił do przeciętności, do której przyzwyczaja nas o czasu powrotu do F1. Na wyścig 7-krotnego mistrza świata wpłynęła kolizja z Pietrowem na 15. okrążeniu, na skutek której Schumacher uszkodził przednie skrzydło. Początkowo Niemiec pokazał, że nie zamierza się poddać, nawet jadąc uszkodzonym bolidem i podjął walkę z atakującym go Adrianem Sutilem. Potem jednak zmuszony był udać się do swoich mechaników na nieplanowany pit stop (zaledwie 1 okrążenie po planowanym zjeździe), co całkowicie zniweczyło jego szansę na jakiekolwiek punkty.
Renault (P10 i P15)
Renault staje się powoli jednym z większych rozczarowań sezonu. Po wielkich obietnicach przychodzi czas na bolesne zderzenie z rzeczywistością. Po bezbarwnym wyścigu w wykonaniu obu kierowców Renault wyjechało z Hiszpanii wzbogacone zaledwie o 1 punkcik, który udało się wywalczyć startującemu z 9. pozycji Nickowi Heidfeldowi. Witalij Pietrow już na starcie stracił, spadając z 11. na 15. miejsce. Tam też pozostał aż do mety.
Walencja
Już mogło się wydawać, że DRS, KERS i opony Pirelli stanowią magiczne lekarstwo na nudę i są w stanie zamienić każdy, nawet najnudniejszy do tej pory, wyścig w fascynujący spektakl. Uliczny tor w Walencji udowodnił, że każdy kto tak myśli, jest w błędzie. Błyskotki w postaci zwodzonego mostu i piękne lazurowe niebo nie są w stanie przyciągnąć na dłużej uwagi widza i sprawić, żeby zapomniał o panującej na torze nudzie. Nie pomogły nawet dwie strefy wyprzedzania – Walencja pozostała wierna swojej krótkiej tradycji i dostarczyła nam kolejnej procesji. Ciekawe co zobaczymy w Abu Zabi…?
NASTĘPNY WYŚCIG
TERMINARZ
| Trening 1 | Pt. 11.05 10:00 | wynik |
| Trening 2 | Pt. 11.05 14:00 | wynik |
| Trening 3 | Sb. 12.05 11:00 | wynik |
| Kwalifikacje | Sb. 12.05 14:00 | wynik |
| Wyścig | Nd. 13.05 14:00 | wynik |
TABELA PUNKTOWA KIEROWCÓW
| Sebastian Vettel | Red Bull Racing | 61 |
| Fernando Alonso | Ferrari | 61 |
| Lewis Hamilton | McLaren | 53 |
| Kimi Raikkonen | Lotus | 49 |
| Mark Webber | Red Bull Racing | 48 |
| Jenson Button | McLaren | 45 |
| Nico Rosberg | Mercedes | 41 |
| Romain Grosjean | Lotus | 35 |
| Pastor Maldonado | Williams | 29 |
| Sergio Perez | Sauber | 22 |
TABELA PUNKTOWA ZESPOŁÓW
| Red Bull Racing | 109 |
| McLaren | 98 |
| Lotus | 84 |
| Ferrari | 63 |
| Mercedes | 43 |
| Williams | 43 |
| Sauber | 41 |
| Force India | 18 |
| Toro Rosso | 6 |
| Marussia | 0 |


